<

Pasieka Marynia

SEZON 2006 W PASIECE

Wyka i rumianek


Witamy!

Miód

Zamówienia

Kontakt

Archiwum

Miód w kuchni

Zapylanie



 

To jest strona archiwalna. Zawiera pierwszą wersję naszego serwisu z roku 2006.

MIÓD WIELOKWIATOWY WIOSENNO-LETNI

Pole rzepakuPoczątkowo pasieka była ustawiona na śródleśnej plantacji rzepaku ozimego. Jednak w okresie kwitnienia rzepaku pogoda w naszym rejonie była wyjątkowo niekorzystna dla zbiorów miodu. Okres ten pszczoły wykorzystały na rozwój rodzin a my na prace pielęgnacyjne w nowo zakupionych, dość zaniedbanych pniach (rodzinach). Dlatego też w tym sezonie pozyskaliśmy stosunkowo niewielką ilość wiosennego miodu rzepakowego. Miód ten jest najbardziej ceniony przez naszą rodzinę i w chwili obecnej nie jest przeznaczony do sprzedaży. Być może zdecydujemy się udostępnić go naszym klientom w póniejszym okresie.

U schyłku bardzo długiego w tym roku okresu kwitnienia rzepaku, pod koniec czerwca, zakwitła przylegająca do pola akacjowa aleja, prowadząca przez las. Pomimo, że okres kwitnienia akcji częciowo zazębił się z kwitnieniem rzepaku, w naszym miodzie wiosenno-letnim trudno stwierdzić obecność nektaru rzepakowego. Przeważa w nim nektar akacji, w niektórych partiach również nektar maliny leśnej, stąd miód ten wciąż (trzecia dekada września) ma konsystencję płynną, jest prawie całkowicie przezroczysty, choć proces krystalizacji już się rozpoczął. Jest on bardzo ceniony przez naszych klientów i powoli kończymy sprzedaż tej odmiany. Zostały ostatnie słoiki!

Okres wiosenny i wczesnoletni jest chyba najprzyjemniejszym okresem pracy w pasiece. Kwitnie wtedy wiele roślin, rodziny szybko się rozwijają, pszczoły rwą się do pracy i są bardzo łagodne. Mogliśmy więc zabierać ze sobą do pszczół Marynię, która miała w tym czasie pięć miesięcy. Przykryta woalką spała w wózeczku lub przyglądała się naszej pracy, gałęziom drzew nad swoją głową, czy chmurom na niebie. Natomiast dwuletni Wojtuś, zbyt ciekawski i ruchliwy aby pozwolić mu na pracę przy pszczołach, musiał zostawać w domu pod opieką babci. Przyjeżdzał jedynie na "kontrole".


Do góry

MIÓD WIELOKWIATOWY LETNI

Ugór: wyka,
                        rumianek i żytoPo przekwitnięciu rzepaku i akacji większość pasieki ustawiliśmy w środku otoczonego lasem i polami 190-hektarowego ugoru położonego przy niewielkiej (200 mieszkańców) wsi Golin. Znaczną część ugoru zajmował bardzo uroczy i malowniczy, lecz mało wartościowy dla pszczół, łan maruny bezwonnej (rumianku). Pozostały fragment przykryty był fioletowymi kobiercami wyki ptasiej. Roślina ta ma nektar dość głęboko ukryty, wydaje się jednak, że nasze pszczoły poradziły sobie z jej trudno dostępnymi kwiatami. Kępy rosnące bliżej uli aż huczały od zapracowanych owadów. Oczywiście pszczoły pracowały nie tylko na wyce. W zasięgu lotu kwitło kilkanaście dużych lip, które ponadto spadziowały . W tym czasie rozpoczął kwitnienie również dziurawiec. Jego spore połacie żółciły się wśród fioletu wyki. Dość licznie występował także niebieski żmijowiec.

Kilka rodzin z rzepakowego pola przyjechało do ogrodu. Położenie domu w borze sosnowym nie sprzyja obfitości pożytków. Pszczoły mogły korzystać z nektaru lipy, kwiatów ogrodowych oraz ziół przyprawowych, przede wszystkim lebiodki (oregano), a także z chabra bławatka, który mocno zachwaścił przydomowe poletko łubinu. Miód odebrany rodzinom stojącym na ugorze został odwirowany razem z miodem od rodzin z ogrodu. Miód ma głęboką bursztynową barwę, jest bardzo gęsty. Wciąż jest płynny (druga połowa września) i mimo, że zaczyna się już proces krystalizacji, to nadal smakuje jak świeżo po odwirowaniu.


Do g�ry

MIÓD WIELOKWIATOWY PÓŹNOLETNI

Gryczane
                        pole wśród ugoruW lipcu po sąsiedzku zakwitł rzepak jary i gryka. Część rodzin przesunęliśmy na gryczane pole, kilka pni przewieźliśmy kawałek dalej, na inne pole gryki. Część rodzin pozostała na miejscu; pszczoły do rzepaku miały kilkadziesiąt metrów, wciąż masowo kwitła wyka, a i gryka była w zasięgu lotu. Lipy kończyły kwitnienie. Stopniowo zakwitały ostrożenie (osty), które opanowały żyźniejsze fragmenty ugoru. Rumianek nadal królował na zawapnionej glebie, a szczaw na najbardziej kwaśnvch kawałkach. Miejscami w gryce pojawiła się facelia. Dziurawiec osiągnął pełnię kwitnienia.

Tak ciekawa konfiguracja roślin pożytkowych pozwoliła na uzyskanie wyjątkowego miodu o bardzo oryginalnym smaku. Najobficiej w tym okresie kwitła wyka i prawdopodobnie to jej nektar dominuje w naszym pónoletnim miodzie. Bardzo wyraźnie zaznaczyła się obecność nektaru rzepakowego. Miód najszybciej ze wszystkich naszych odmian stracił płynność i cechuje się drobną krystalizacją charakterystyczną dla miodu rzepakowego. Bardzo dobrze się smaruje.

W miodzie tym spotkały się dwie najbardziej chyba wyraziste i jednocześnie odległe w barwie i smaku odmiany: rzepakowy i gryczany. Być może naszym pszczołom udało się pogodzić skrajne gusta miłośników tych dwóch gatunków?


Do góry

MIÓD PÓŹNOLETNI GRYCZANY

 \Marynia wizytowa�a pasiek� r�wnie� w okresie letnim. Podobnie Wojtu�. Jednak dzieci nie mog�y sp�dza� tu ju� ca�ych dni ze wzgl�du na panuj�ce upa�y. Wszelkie prace zwi�zane z otwieraniem uli trzeba by�o przesun�� na wiecz�r, by nie spowodowa� przegrzania rodzin. Na szcz�cie nie trzeba by�o instalowa� poide� dla pszcz�, gdy� ule sta�y przy oczkach wodnych. Pszczo�y cz�sto bywa�y rozdra�nione. Ale najbardziej dla dzieci niebezpieczny okres by� dopiero przed nami. Nadesz�a pe�nia kwitnienia gryki.

Gryka pod wzgl�dem nektarowania jest ro�lin� do�� chimeryczn�. Nektar wydziela jedynie w godzinach rannych, do przedpo�udniowych, przy odpowiednio wysokiej wilgotno�ci powietrza i gleby. Cz�sto zdarza si�, �e pszczo�y zostaj� zaskoczone w czasie pracy nag�ym znikni�ciem nektaru. Wracj� do rodzin poddenerwowane a silny zapach miodu gryczanego dobywaj�cy si� z uli podtrzymuje rozdra�nienie. Nasze pszczo�y po po�udniu mia�y do dyspozycji inne kwiaty, przede wszystkim wyk�, dziurawiec i osty. Jednak przera�aj�ca susza sprawi�a, �e wszystkie ro�liny s�abo nektarowa�y, ponadto dziurawiec jest ro�lin� dostarczaj�c� pszczo�om jedynie py�ku, gdy� nie produkuje nektaru. Ju� w pierwszej dekadzie lipca na gryczanym polu pojawi�y si� wypalone s�o�cem puste place. To wszystko spowodowa�o, �e w pasiece zapanowa� nastr�j rozdra�nienia i pszczo�y �atwo podrywa�y si� do ataku. Nie spos�b by�o pracowa� bez szczelnego grubego ubrania ochronnego, tym bardziej nie by�o mowy o zbli�aniu si� do uli z dzie�mi.

Uk�ad pogody tego lata sprawi�, �e nasze pszczo�y nadal - a mamy ju� trzeci� dekad� wrze�nia - mog� sta� na gryczanym polu, kt�re niestety oczekuje na przyoranie. Deszcze, kt�re przysz�y po trwaj�cej d�ugie tygodnie suszy, sprawi�y, �e gryka zn�w si� zazieleni�a i ponownie zakwit�a pod koniec sierpnia. Je�li jednak pszczo�y zdo�aj� zrobi� nieco jesiennego miodu gryczanego, nie b�dziemy im go odbiera�. Czas zagl�dania do uli ju� w tym roku min��. Ostatnie zabiegi przygotowuj�ce rodziny do zimy zako�czyli�my w po�owie wrze�nia.
Teraz czekamy na wiosn�...


Do g�ry


Projekt i wykonanie Aleksandra �angowska